Dzisiejsza opowieść będzie o przystojnym i niezwykle przedsiębiorczym psim amancie. Romeo lat dwa, z błyszczącym futerkiem i zakręconym ogonkiem, mieszkał sobie w pewnej wioseczce, miał swoją budę, miskę i bardzo zajętą panią właścicielkę. Piesek ten nie był doceniany w świecie człowieka z powodu braku rodowodu, a także nieco zaniedbanego wyglądu. Łeb teriera, łapy jamnika, ogon yorka, charakter malinosa – było to niezwykłe puzlle, ale w jego żyłach płynęła gorąca krew.
[…]
Czytaj dalej… from Z Pamiętnika Behawiorysty. Wioskowy Romeo


















