Próbował przekupić policjantów

Niestety wśród rowerzystów nadal panuje przekonanie, że przecież nic się nie stanie, gdy pojedzie się rowerem po wypiciu alkoholu. Jest to niebezpieczne zarówno dla rowerzysty, jak i kierowców aut. Gdy kierujący jednośladem nagle przewróci się na jezdnię tuż przed jadącym autem, wystarczy chwila i nieszczęście gotowe.

Tę przejażdżkę 37-letni mieszkaniec gminy Serock zapamięta na dłużej. Mężczyzna po wypiciu alkoholu wsiadł na rower. Mężczyzna, z uwagi na styl jazdy, zwrócił na siebie uwagę legionowskiej drogówki patrolującej teren miasta i gminy. Policjanci zatrzymali rowerzystę do kontroli. Badanie alkomatem dało wynik ponad 2,2 promila alkoholu w organizmie.

Mężczyzna w czasie kontroli wpadł na jeszcze inny pomysł, niż jazda pod wpływem alkoholu. Obiecał policjantom wręczyć 100 złotych, mówiąc „ja pójdę do domu, a wy jedźcie w swoją stronę”. Mundurowi poinformowali mężczyznę, że popełnia przestępstwo. 37-latek został zatrzymany i przewieziony do komisariatu.

Po wytrzeźwieniu mężczyzna został przewieziony do legionowskiej prokuratury, gdzie na podstawie zgromadzonego przez policjantów materiału dowodowego prokurator przedstawił 37-latkowi zarzut przekupstwa. Za popełnione przestępstw kodeks karny przewiduje karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Legionowie.

Nietrzeźwy rowerzysta odpowie również za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości. Przypominamy, że zmiany w taryfikatorze, które weszły w życie 1 stycznia 2022 roku, wprowadziły między innymi wyższe kary za wykroczenia polegające na kierowaniu po użyciu alkoholu (między 0,2 promila a 0,5 promila). Z kolei jeśli kierujący jest w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi), zostanie ukarany mandatem w wysokości 2500 zł.

Pamiętajmy, pijani kierowcy i rowerzyści w konfrontacji z poruszającym się prawidłowo uczestnikami ruchu drogowego, mogą być przyczyną tragicznych w skutkach wypadków drogowych. Nietrzeźwy kierujący jest poważnym zagrożeniem, nie tylko dla siebie, ale i dla innych użytkowników dróg.

podkom. Justyna Stopińska/ea

Podziel się z innymi