Legionowo: Kolejne dziki wywiezione z miasta

Kolejne trzy dziki zostały odłowione przez powiat i wywiezione na odległe tereny. Współpraca nawiązana przez starostwo z myśliwymi z lokalnych kół łowieckich daje spektakularne efekty.

Widok dzików na terenach zurbanizowanych nikogo już nie zaskakuje. Nie znaczy to, że ich obecność  w bezpośredniej bliskości naszych domów nie budzi w mieszkańcach powiatu obaw czy wręcz strachu. Jednym ze sposobów, by sobie radzić z tym zjawiskiem jest zintensyfikowanie ich odłowu.

W grudniu przedstawiciele powiatu legionowskiego spotkali się z myśliwymi z lokalnie działających kół łowieckich. Wspólnie ustalili, że odstrzał dzików w terenie zabudowanym jest niedopuszczalny ze względów bezpieczeństwa. Nie można jednak pozostawić problemu przebywania dzików wśród ludzkich zabudowań bez rozwiązania, więc trzeba znaleźć inny sposób, by się tych – skądinąd sympatycznych – zwierzaków z terenów zabudowy mieszkaniowej pozbyć. Sposobem na to ma być zintensyfikowany odłów dzików i ich wywóz poza teren powiatu.

Starosta legionowski wydał już decyzje na odłów w sumie 30 dzików. W pierwszym tygodniu stycznia udało się już złapać i wywieźć z naszego powiatu 11 sztuk. Siedmioosobowa dzicza rodzina została złapana do odłowni w okolicach legionowskiego cmentarza dzień po Nowym Roku, a kolejne cztery kabany odłowiono w sąsiedztwie osiedla Sobieskiego 5 stycznia.

Kolejne 3 sztuki zostały złapane w okolicy willi Kazinek w Legionowie wczoraj (27 stycznia). Wszystkie zwierzęta wywiózł Karol Załoga z koła łowieckiego „Mewa” do Puszczy Piskiej, na tereny położone od naszego powiatu o blisko 200 km.

Wielkie wyrazy uznania i podziękowania należą się współpracującym z legionowskim starostwem społecznie myśliwym Arturowi Bieńkowskiemu z koła łowieckiego „Sęp” i Witoldowi Maciochowi z koła łowieckiego „Dzik”. Nie należy zapominać o legionowskich strażnikach miejskich, którzy udzielają wsparcia w akcjach odłowu.

Powiat planuje zakup kolejnych odłowni i dalsze, bardziej intensywne działania, dzięki którym spacerujące po naszych ulicach zwierzaki zostaną „eksmitowane” w bardziej odpowiednie dla nich otoczenie.

Podziel się z innymi