Z pamiętnika Behawiorysty: Napalony Zbigniew

Z tym Zbyniem to zawsze kłopot był. Odkąd pamięć sięga to każda nowa dziewczyna, która pojawiała się w domu, była przez Zbysia napastowana. Zwłaszcza wiosną, gdy na gałązkach pojawiały się pierwsze pąki, w Zbyniu też żywiej krążyły płyny. Wystarczyło, że sąsiadka zajrzała do ogrodu, by zamienić kilka słów i przynieść kilka plotek, a już Zbynio stawał naprężony przy płocie, wciągał brzuch i prezentował swoje walory.

A Zbyniu za przystojny to nie był. Jak to babki we wsi gadają, szpetny nie był, ale urody w nim na próżno było szukać. Za to libido miał olbrzymie. W okresie cieczek z żalu i tęsknoty potrafił nie jeść przez tydzień. Stał przy drzwiach i wył smutno. A jak nieopatrznie uchylić drzwi, to uciekał do ogrodu i węszył zapachy z sąsiednich domostw. Bywało, że przedostawał się przez płot i znikał na trzy, cztery dni. Wracał potem zmizerowany, ze szczęściem w oczach i widocznymi żebrami pod skórą, ale szczęśliwy…

Gdy jednak uciec się nie udało, to spał tylko wtedy, gdy udało mu się zbałamucić jakąś dużą poduszkę na kanapie lub pluszową zabawkę dzieci. Początkowo było to nawet zabawne, ale gdy zamieniło się to w nawyk i wszystkie poduszki nosiły ślady miłości Zbynia, to gospodyni nie była tym zachwycona. Dodatkowo, nerwowy Zbyniu, po tym jak uzyskał dojrzałość płciową, zaczął też obsikiwać wszystkie narożniki w domu. Ściany, kanapy, stoły, krzesła – wszystko w domu przesiąknęło moczem Zbynia. Każdy gość, prócz domowego ciasta i aromatycznej kawy, mógł być pewien jednego – że Zbynio potraktuje jego nogi jak zaproszenie do obcowania płciowego. Los Zbysia zawisł na włosku. Życie z nim było bardzo trudne. Zbysio zrobił się nerwowy i poprzez ruchy kopulacyjne starał się odreagować stres. Z każdym dniem było coraz gorzej i atmosfera stawał się napięta. Gospodyni myślała jak się pozbyć psa, bowiem gdy wspominała o kastracji, pan domu poczuwając się do jedności w imię testosteronu oburzał się na samo wspomnienie o wycięciu jajek. – Nie ma mowy bym okaleczał psa! To skandal! Czemu mam mu wycinać jądra? To nieludzkie!

Wreszcie przyszedł czas, gdy gospodyni nerwowo nie wytrzymała i wyrzuciła Zbynia z domu. Sklecono mu solidną budę i gdy się zrobiło cieplej, Zbynio trafił do ogrodu.

Wydawałoby się, że Zbyniowi spodoba się taka odmiana losu. W końcu zawsze chciał uciekać z zamkniętych pomieszczeń. Jednak Zbynio stał często przed drzwiami i drapał zaciekle by go wpuszczono do środka. Nauczył się też wskakiwać na podest i zaglądać w okno domowników, szczekać i wyć by przypomnieć o swoim istnieniu. Nadmierna wokalizacja zwróciła uwagę okolicznych sąsiadów, którym nie podobały się o 4 nad ranem koncerty Zbysia. A był zdecydowanie lepszy od niejednego Zenka.

I tu można by było temat zakończyć stwierdzeniem: no i żyli sobie dalej, a Zbysiu dalej obsikiwał kąty 🙂 Jednakże po pół roku gospodyni postawiła warunek: albo ja albo jego jajka.

Kastracja obniżyła poziom hormonów i chłopak więcej spał, nie ekscytował się tak bardzo, ale też nie rozwiązała wszystkich problemów. Bo też nie jest to remedium na wszystko. Stare nawyki nie zniknęły – tu potrzeba jeszcze pracy. Pies, który był przyzwyczajony do życia w domu z człowiekiem, zawsze będzie przeżywał rozstanie – przeprowadzkę do ogrodu trzeba zrobić powoli, by zdążył się przyzwyczaić. Nigdy nie spał w budzie, może więc nie chcieć tam się schronić – tego też trzeba go nauczyć. Wycie i drapanie pod drzwiami to jeden znany i skuteczny Zbyniowi sposób, by zwrócić uwagę ludzi. Jak wył to go przecież w końcu wpuszczali do domu. Mimo, że ludzie obwiniają Zbynia o całe zło, to tak naprawdę samo spowodowali jego zachowania.

Zabieg sterylizacji i kastracji to dwa różne zabiegi chirurgiczne. Sterylizacja pozbawia jedynie możliwości rozrodu, nie hamuje produkcji hormonów. u samców polega na podwiązaniu lub przecięciu nasieniowodów, bez ich usuwania. Jądra również nie są usuwane. Kastracja to zabieg usunięcia wszystkich organów związanych z płodnością, co wiąże się też ze zmianami hormonalnymi. Kiedy przeprowadzamy kastrację? W zależności od rasy, wielkości psa, a także budowy zwierzęcia optymalny termin kastracji powinien ustalić weterynarz. Uwaga: Zbyt wczesna kastracja może wiązać się z problemami ze strony układu kostno-stawowego. Zbyt późna kastracja to ryzyko złych nawyków u psa nadpobudliwego. ZAWSZE trzeba się konsultować z lekarzem.

Zespół trenerów i behawiorystów Brzozowy Hotelik

Podziel się z innymi

Zobacz również