Mikoszewo: Dzień z życia obozu MDP

Odwiedziliśmy druhów z Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych, którzy swój obóz w tym roku mają w nadmorskim Mikoszewie. Spędziliśmy z nimi cały dzień, aby pokazać naszym czytelnikom jak wygląda obozowe życie.

Na teren obozu dotarliśmy nad ranem, gdzie jeszcze obowiązywała cisza nocna i wszyscy spali. Zaraz po wejściu na teren ośrodka, zostaliśmy zatrzymani przez wartę obozową i przyprowadzeni do Komendanta Obozu, którym jest druh Piotr Tarkowski z OSP Jabłonna.

Po pobudce i porannej rozgrzewce oraz śniadaniu, przyszedł czas na apel i przekazanie meldunków przez poszczególne drużyny oraz podoficera dyżurnego do osoby pełniącej funkcję Oficera Dyżurnego Obozu. Po wyznaczeniu podziału bojowego na nowy dzień, wszyscy przystąpili do realizacji planu dnia. Między śniadaniem a obiadem zaplanowano naukę musztry pod nadzorem dh Piotra Grzybowskiego, naukę udzielania pierwszej pomocy poprzez resuscytację krążeniowo oddechową pod okiem dh komendanta Piotra Tarkowskiego oraz naukę prawidłowego łączenia i rozwijania linii gaśniczych pod okiem dh Magdaleny Maskiewicz. Ale wcześniej odbyło się sprawdzenie czystości w domkach. Młodzi strażacy w ramach zajęć z profilaktyki odbywają również szereg zajęć mówiących o szkodliwości zażywania alkoholu czy palenia papierosów.

Przed obiadem zawyła syrena alarmowa. Okazało się, że w świetlicy doszło do pożaru i druhowie z podziału bojowego zostali zaalarmowani o potrzebie rozwinięcia linii gaśniczej i podaniu wody do płonącego pomieszczenia. Oczywiście pożar był zmyślony ale alarmowanie i rozwinięcie gaśnicze, jak najbardziej realistyczne.

Po obiedzie i odpoczynku po zajęciach, cały obóz udał się nad morze. Pod okiem ratowników wodnych, wszyscy chętnie skorzystali z kąpieli w morskiej wodzie. W Mikoszewie na szczęście nie zakwitły sinice.

Gdy wszyscy wracali zmęczeni z nad morza, na terenie ośrodka zawyła syrena alarmowa. Po stawieniu się podziału bojowego na alarm, druhowie dowiedzieli się, że na terenie ośrodka, ktoś zauważył dziwną przesyłkę. Niestety zgłaszający nie był w stanie określić, gdzie paczka się znajduję. Natychmiast przystąpiono do poszukiwań. W czasie poszukiwania nieznanej paczki, rota ratowników czekała z linią gaśniczą aby zabezpieczyć ewentualne niebezpieczeństwo. Po odnalezieniu paczki, okazało się, że nie ma żadnego zagrożenia a w środku znajdowały się koszulki dla druhów uczestniczących w obozie.

Jeszcze przed kolacją wszyscy obozowicze otrzymali pamiątkową koszulkę w której na drugi dzień, pojechali zwiedzić obóz koncentracyjny w Sztutowie. Po kolacji był czas wolny i kąpiel w basenie. Późnym wieczorem cały obóz udał się na plażę, aby zobaczyć zaćmienie księżyca. A po powrocie przyszedł czas na spoczynek. Jedynie warta nocna nie mogła zasnąć...

Wyjazd młodzieży został dofinansowany z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Część kosztów pobytu został pokryty przez Urząd Miasta Legionowo, Urząd Gminy Jabłonna i Urząd Gminy Wieliszew.