Czad “Cichy Zabójca” zbiera żniwo

Czad “Cichy Zabójca” zbiera żniwo

W sobotę 10 października w Legionowie pięcioosobowa rodzina zatruła się czadem (tlenkiem węgla) od początku września już 10 osób zatruło się tym toksycznym gazem. Więcej o zdarzeniu można przeczytać tutaj (Tlenek węgla nie ma zapachu, oraz barwy dlatego nie jesteśmy w stanie wyczuć czadu własnymi zmysłami ).

Ponadto, w niedzielę 11 października na terenie powiatu białobrzeskiego życie stracił mężczyzna w pożarze swojego domu.

W związku z rozpoczętym sezonem grzewczym straż pożarna przypomina o dokonaniu okresowych przeglądów urządzeń grzewczych, instalacji gazowej, wentylacyjnej oraz kominowej. Dla własnego bezpieczeństwa w mieszkaniu warto zainstalować domową czujkę dymu, która ostrzeże nas głośnym sygnałem dźwiękowym o powstaniu ognia. Natomiast, użytkownicy pieców gazowych lub opalanych węglem mogą zabezpieczyć życie swoje rodziny montując czujkę czadu (tlenku węgla).

Czad „cichy zabójca”

W okresie jesienno-zimowym, w domach, w których urządzenia grzewcze oraz przewody kominowe i wentylacyjne są wadliwe lub źle użytkowane wzrasta ryzyko śmiertelnego zatrucia czadem, który nazywany jest także cichym zabójcą, ponieważ jest niewidoczny oraz nie ma smaku ani zapachu.

Prawo zobowiązuje zarządców oraz właścicieli budynków mieszkalnych wielorodzinnych oraz jednorodzinnych, do przeprowadzania kontroli przewodów kominowych conajmniej raz w roku.

Dodatkowo w obiektach, w których odbywa się proces spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, usuwa się zanieczyszczenia z przewodów dymowych i spalinowych:

  • od palenisk opalanych paliwem stałym - co najmniej cztery razy w roku;
  • od palenisk opalanych paliwem płynnym i gazowym - co najmniej dwa razy w roku;
  • od palenisk zakładów zbiorowego żywienia i usług gastronomicznych - co najmniej raz w miesiącu, jeżeli przepisy miejscowe nie stanowią inaczej.Pożary w obiektach mieszkalnych

W ostatnim dziesięcioleciu średnio rocznie w Polsce powstaje ok. 160 tys. pożarów, w wyniku których śmierć ponosi ponad 550 osób, a kolejnych kilka tysięcy doznaje uszczerbku na zdrowiu. Jeżeli dodać do tego 300-400 zgonów rocznie w wyniku zatruć tlenkiem węgla, to koniecznym jest podjęcie zdecydowanych działań w celu ograniczenia tych groźnych zdarzeń.

Paradoksalnie, najwięcej – bo ponad  80% wszystkich przypadków śmiertelnych – ma miejsce w obiektach mieszkalnych, czyli w miejscach, gdzie co do zasady czujemy się najbezpieczniej. Ponadto najwięcej ofiar pożarów ginie przed przybyciem straży pożarnej.  Zmniejszenie tego tragicznego żniwa stanowi bardzo trudne wyzwanie, gdyż budynki mieszkalne pozostają praktycznie poza nadzorem administracyjno-kontrolnym służb publicznych.

Domowe czujki dymu to prosty sposób na zabezpieczenie domu przed pożarem. Urządzenia te wprawdzie nie zapobiegają powstaniu pożaru, ale skutecznie mogą zaalarmować lokatorów mieszkania, w którym powstał pożar. Umożliwia to w wielu wypadkach szybkie opuszczenie objętego pożarem domu oraz ugaszenie ognia w zarodku co znacznie ogranicza straty.

Na rynku jest dużo różnych modeli czujek dymu. Przy wyborze nie kierujmy się tylko ceną. Wybierzmy profesjonalną czujkę, renomowanego producenta, która ma certyfikat zgodności, co oznacza, iż została przebadana w profesjonalnym laboratorium certyfikującym na zgodność z normą EN 14604: autonomiczne czujki dymu. Dopiero taka czujka gwarantuje nam bezpieczeństwo przez wiele lat. Istotny jest także okres gwarancji – najlepiej 5 lat.

Przed instalacją czujki dymu należy koniecznie zapoznać się z dołączoną do niej instrukcją producenta, w której znajdziemy wszelkie istotne informacje, w tym: zasady montażu, obsługi i testowania, wymiany baterii, maksymalny czasookres użytkowania czujki itp.

Szczegółowe informacje gdzie należy zamontować czujkę dymu w domu znajdziesz tutaj

Opracowanie: st. kpt. Karol Kierzkowski – KW PSP w Warszawie

plakat_czad

Brak komentarzy.

Komentarze